Piłkarska wiosna w Nienaszowie rozpoczęła się niezwykle emocjonująco. Tempo Nienaszów pokonało zespół z Zarszyna 3:2, a o zwycięstwie gospodarzy zdecydowała bramka zdobyta w doliczonym czasie gry. Kibice obejrzeli spotkanie pełne walki, zwrotów akcji i dramatycznej końcówki.
Skład wyjściowy Tempa Nienaszów
D. Niemczyński – Sz. Tomasik, K. Pęcak, P. Musiał, G. Munia – A. Majka, M. Gierlasiński, R. Słota – M. Kurdziel, Sz. Leśniak, W. Kiełtyka.
Dwa ciosy Tempa przed przerwą
Gospodarze bardzo dobrze weszli w spotkanie i szybko zaczęli stwarzać groźne sytuacje. W 12. minucie świetne podanie Damiana Niemczyńskiego za linię obrony wykorzystał Wojtek Kiełtyka, który otworzył wynik meczu.
Tempo kontrolowało wydarzenia na boisku i w 38. minucie podwyższyło prowadzenie. Radek Słota zagrał z linii końcowej, a ponownie najlepiej w polu karnym odnalazł się Kiełtyka, zdobywając swoją drugą bramkę w tym spotkaniu.
Nerwowa druga połowa
Po zmianie stron mecz stał się jeszcze bardziej otwarty. W 76. minucie goście zdobyli gola kontaktowego, a już dwie minuty później doprowadzili do wyrównania. W końcówce spotkania drużyna z Zarszyna była bardzo groźna — trafiła nawet w słupek.
Decydująca akcja w doliczonym czasie gry
Gdy wszystko wskazywało na podział punktów, Tempo ruszyło do ostatniego ataku. W polu karnym sfaulowany został Szczepan Tomasik, a sędzia wskazał na rzut karny. W 94. minucie Arek Majka pewnym strzałem zapewnił gospodarzom zwycięstwo i komplet punktów na inaugurację rundy wiosennej.
Trener Grzegorz Munia: „To był bardzo ciężki mecz”
Po spotkaniu trener Tempa Grzegorz Munia podkreślał klasę rywala oraz charakter swojej drużyny:
– Mecz bardzo ciężki z przeciwnikiem, który ma dużą jakość i był wiceliderem. W pierwszej połowie narzuciliśmy swoje warunki gry i zagraliśmy bardzo dobrze, zdobyliśmy dwie bramki. Po przerwie wyszliśmy za bardzo rozluźnieni, chyba uwierzyliśmy, że mecz już jest wygrany.
Około 60. minuty mieliśmy dwie, a nawet trzy stuprocentowe sytuacje, żeby zdobyć trzecią bramkę i zamknąć mecz. Później niestety straciliśmy dwa gole, a goście trafili jeszcze w słupek. Dopiero w końcówce znów zaatakowaliśmy, udało się zdobyć bramkę i wygrać mecz. Cieszymy się ze zwycięstwa i już myślimy o następnym spotkaniu.
Dobry sygnał na start wiosny
Wygrana z wymagającym rywalem to bardzo ważny sygnał na początek rundy. Tempo pokazało charakter, walczyło do końca i nagrodą są trzy cenne punkty, które mogą mieć duże znaczenie w dalszej części sezonu.
GALERIA:



Dodaj komentarz