Niedaleko Nowego Żmigrodu znajduje się niewysoka (388m n.p.m.) góra o nazwie Pod Krzyżami (lub nazywana również Trzy Krzyże) – nazwa ze względu na charakterystyczne krzyże, które według legend upamiętniają zakończoną bitwę /wojnę przez trzech władców.

Ze szczytu rozciąga się piękna panorama na Magurę Wątkowską, Nowy Żmigród, Kotline Jasielską. Na sam szczyt nie prowadzi żaden szlak, ale bez problemu można tutaj trafić, ponieważ góra jest wyraźnie widoczna z Żmigrodu.
Na zachód od Żmigrodu, za rzeką Wisłoka, na terenie wsi Mytarz jest wzniesienie, a na jego szczycie widnieją trzy krzyże. W promieniach wschodzącego słońca wydają się tuż tuż za rzeką. Wywołują one szczególne zainteresowanie turystów. Cóż to za krzyże? Powstało o nich wiele legend. Mieszkańcy Mytarzy wierzą, że jeżeli któryś z tych krzyży wywróci się pod wpływem gnicia i siły wiatru, na środowisko spadnie klęska i nieszczęście: powodzie, posucha, gradobicia, pożary wywołane piorunami, morowe powietrze, głód itp. Pod wpływem tych wierzeń naprawiają te krzyże, ustawiają nowe ze zdrowego drewna, aby nie dopuścić do katastrofy. Od jak dawna wykonują te czynności? Nie wiadomo! Krzyże stoją i stoją od niepamiętnych czasów, od zawsze... Stoją na szczycie od wieków. Nic więc dziwnego, że w środowisku mieszkańców góra ta nosi nazwę Góry Trzech Krzyży. Najwięcej legend łączy się z tymi krzyżami. Kiedy św. Wojciech szedł przez Polskę do Prusów... Nie był jeszcze święty, ale cóż poradzić? Tak jest w legendzie. Więc kiedy św. Wojciech szedł nawracać Prusów, usiadł sobie na tym wzgórzu, a kiedy wypoczął po trudach drogi doliną Wisłoki, wygłosił kazanie do tych, co się wokół niego zebrali. Oczywiście, Wojciech mógł iść z Czech do Polski przez przełęcz w Ożennej, gdyż Dukla do Polski jeszcze nie należała. Lepiej było nie zapuszczać się po drodze w obce kraje, ale kazanie? Skąd za życia taka popularność w Polsce czeskiego biskupa? W jakim języku wygłosił kazanie? Po łacinie? A może czeski od polskiego jeszcze się wiele nie różnił?
Inne podanie głosi, że tu na górze doszło do krwawej bitwy między księciem Wiślan a księciem wielkomorawskim. Oczywiście, nie sami starli się w bitwie, ale stali na czele swoich drużyn, a wojska wielkomorawskie siedmiokrotnie przewyższały wojska Wiślan. Jednak książę Wiślan bronił się dzielnie. Otaczały go wały poległych rycerzy, aż pokryty towarzyszami dostał się do niewoli i tu na tym pobojowisku został ochrzczony w obrządku starocerkiewnosłowiańskim. Trzy krzyże symbolizują księcia Wiślan, księcia wielkomorawskiego, a ten trzeci, wiecznie pochylony, to sam św. Cyryl, który stworzył obrządek i dał mu cyrylicę. Podobno utykał na jedną nogę. Nawet tu został wybudowany monaster czyli starocerkiewnosłowiański klasztor z odosobnionymi celami. Nie wiadomo jednak, na ile był obronny. Jeżeli jest w tym źdźbło prawdy - to biskup Wojciech nie tylko w nim mógł odpocząć, lecz także powitać najstarszy skrawek chrześcijańskiej Polski.

Materiały zebrane z :
GOK Nowy Żmigród
fotoblog.zadylak.pl
informacje własne
Wersja Audio przygotowana dla osób niewidomych oraz słabo widzących i nie tylko.




Dodaj komentarz